Foliarze - BlackBox 3City

Foliarze

Autor/zy:

Czas trwa­nia: 3 godzi­ny

Licz­ba uczest­ni­ków: 12

W tym

7
5

Larp popro­wa­dzo­no na:

W zapo­mnia­nym mia­stecz­ku, gdzie lasy szu­mią gło­śniej niż lokal­ne wia­do­mo­ści, jest miej­sce, o któ­rym nie mówi się gło­śno — bar „Pod Szysz­ką”. To tu, noc po nocy, zjeż­dża­ją się ci, któ­rzy widzie­li za dużo: tro­pi­cie­le praw­dy, samo­zwań­czy bada­cze, ludzie z teo­ria­mi tak dziw­ny­mi, że nie pasu­ją nigdzie indziej. Każ­dy z nich ma swo­ją histo­rię — o smu­gach na nie­bie, o sym­bo­lach w dzie­cię­cych baj­kach, o oczach, któ­re mru­ga­ją nie tak, jak powin­ny. Razem two­rzą zamknię­ty krąg, w któ­rym każ­da noc to kolej­na war­stwa para­noi i niepokoju.

Ale dzi­siaj coś jest ina­czej. Powie­trze prze­szy­wa­ją zakłó­ce­nia — fale radio­we peł­ne szu­mów, trza­sków i cią­gów liczb, któ­rych nie da się roz­ko­do­wać. Tele­fo­ny zamil­kły, a tyl­ko sta­re odbior­ni­ki CB nadal nada­ją, choć nikt nie wie, skąd. Nad mia­stecz­kiem od kil­ku dni krą­żył samo­lot, nisko, cicho, aż nagle znik­nął — jak­by nigdy go nie było.

Mimo ostat­niej kłót­ni, któ­ra nie­mal roz­bi­ła gru­pę, dziś spo­ty­ka­ją się zno­wu. Bo poja­wił się ktoś nowy — przy­bysz z zewnątrz, któ­ry twier­dzi, że zna odpo­wie­dzi. Nawet Ire­na, wła­ści­ciel­ka baru, zawsze chłod­na i opa­no­wa­na, dzi­siaj śle­dzi drzwi zbyt uważnie.

Nie wszy­scy sta­rzy bywal­cy się zja­wi­li. Za to przy­szły dwie nowe twa­rze — i nikt nie potra­fi powie­dzieć, skąd napraw­dę się wzię­ły. Atmos­fe­ra sta­je się gęsta jak dym papie­ro­so­wy, a pod pozor­nie żar­to­bli­wą roz­mo­wą czuć napię­cie, któ­re tyl­ko cze­ka, by wybuchnąć.

To miał być kolej­ny wie­czór z teo­ria­mi i śmie­chem. Ale coś się zmie­ni­ło. Może to tyl­ko zbieg oko­licz­no­ści… a może w koń­cu nad­szedł ten moment. Praw­da może być bli­żej, niż kie­dy­kol­wiek sądzi­li. I patrzy im pro­sto w oczy.

Opis

Saty­rycz­na gra osa­dzo­na we współ­cze­sno­ści, w nie­wiel­kim mia­stecz­ku, gdzie praw­da od daw­na prze­gra­ła z teo­ria­mi spi­sko­wy­mi. Wszy­scy boha­te­ro­wie są prze­ko­na­ni, że odkry­li sekret, któ­re­go nie dostrze­ga resz­ta świa­ta. Chem­tra­ils, jasz­czu­ro­lu­dzie, ukry­te cywi­li­za­cje pod zie­mią, ste­ro­wa­nie pogo­dą, fał­szo­wa­nie histo­rii — każ­dy ma wła­sną teo­rię i każ­dy uwa­ża ją za naj­waż­niej­szą. Co wię­cej, każ­dy jest świę­cie prze­ko­na­ny, że to wła­śnie jego wizja rze­czy­wi­sto­ści tłu­ma­czy wszystko.

Dziś miesz­kań­cy spo­ty­ka­ją się w lokal­nym barze na pre­lek­cji tajem­ni­cze­go gościa z zewnątrz. Zapro­szo­ny eks­pert ma przed­sta­wić zupeł­nie nową teo­rię spi­sko­wą, któ­ra podob­no rzu­ca nowe świa­tło na wyda­rze­nia ostat­nich lat. Oczy­wi­ście nikt nie zamie­rza przyj­mo­wać jego słów bez­kry­tycz­nie. W koń­cu wszy­scy obec­ni wie­dzą lepiej. Przy­naj­mniej tak im się wydaje.

Gra ma lek­ki, humo­ry­stycz­ny cha­rak­ter i sku­pia się na spo­rach, rywa­li­za­cji oraz pró­bach udo­wod­nie­nia innym, że to wła­śnie moja teo­ria wyja­śnia świat, a wszyst­kie pozo­sta­łe są oczy­wi­stą dez­in­for­ma­cją. Utrzy­ma­na jest w kli­ma­cie tajem­ni­czo­ści i nie­po­ko­ju, moc­no inspi­ro­wa­nym kla­sy­ka­mi jak Archi­wum X, Bli­skie spo­tka­nia trze­cie­go stop­nia i Pro­jekt UFO. Zawie­ra ele­men­ty intry­gi, teo­rii spi­sko­wych i nie­oczy­wi­stych powią­zań mię­dzy posta­cia­mi, ale całość poda­na jest z lek­kim dystan­sem i humo­rem. Atmos­fe­ra jest tro­chę jak w krzy­wym zwier­cia­dle — gra­my posta­cia­mi, któ­re bio­rą swo­je teo­rie śmier­tel­nie poważ­nie, ale sami jako gra­cze mamy do tego zdro­wy luz. Humor ma być sub­tel­nie prze­śmiew­czy — nie cho­dzi o far­sę, ale o cel­ne mru­gnię­cia do popkul­tu­ry i ste­reo­ty­pów folia­rzy, ufo­lo­gów i domo­ro­słych badaczy.

Ważne

Gra skie­ro­wa­na jest dla gra­czy, któ­rzy lubią zaba­wę kli­ma­tem, teo­ria­mi i rela­cja­mi, ale nie ocze­ku­ją głę­bo­kiej, dra­ma­tycz­nej psy­cho­dra­my — raczej lek­kiej intry­gi, śledz­twa i zaba­wy z kon­wen­cją. Mamy tu tro­chę śledz­twa, tro­chę para­noi, tro­chę absur­du i tro­chę praw­dy… ale wszyst­ko w for­mie roz­ryw­ki, a nie cięż­kie­go dramatu.

Infografiki

No pain

No pain, czy­li dozwo­lo­ny kon­takt nie­spra­wia­ją­cy dyskomfortu.

Wulgarny język

W grze obec­ny jest wul­gar­ny język.