Samowolka - BlackBox 3City

Samowolka

Autor/zy:

Czas trwa­nia: 4 godzi­ny

Licz­ba uczest­ni­ków: 12

W tym

12

Larp popro­wa­dzo­no na:

“Po oka­za­niu ksią­żecz­ki woj­sko­wej i spraw­dze­niu nas, że jeste­śmy odpo­wied­ni­mi ludź­mi w odpo­wied­nim miej­scu, sta­nę­li­śmy prze­stra­sze­nie w kolej­ce do fry­zje­ra. Sto­jąc przy ścia­nie, roz­glą­da­lem się po pomiesz­cze­niu. Sły­sza­łem, jak kapra­le wydzie­ra­ją się na nowo przy­by­łych rekru­tów. W pew­nym momen­cie przy­szedł do nas jeden z nich. Spe­szo­ny opu­ści­łem gło­wę, by nie zwra­cać na sie­bie uwagi.
— Dzi­siaj fry­zjer jest za dar­mo, ale za kolej­ne będzie­cie pła­cić! — krzyk­nął dono­śnym głosem.
Gdy przy­szła moja kolej, facet ostrzygł mnie jak pozo­sta­łych. Nie było wiel­kie­go wybo­ru albo wysep­ka, albo zapał­ka. Wola­łem mieć wię­cej wło­sów u góry, więc wybra­łem wysepkę.
Po opędz­lo­wa­niu gło­wy przy­szedł czas na pobra­nie ciu­chów. I tu pierw­sze roz­cza­ro­wa­nie: nie było moro, tyl­ko jakieś sta­re zie­lo­ne łachy w cęt­ki, zwa­ne “żaba­mi”. Od razu przy­szła mi do gło­wy myśl, że wstyd do domu w czymś takim jechać.” 

~ “Dzien­nik kota opo­wie­ści z woj­ska”, Daniel Kukulski

Opis

Samo­wol­ka to gra o męż­czy­znach i chło­pa­kach, któ­rym nie uda­ło się unik­nąć pobo­ru do woj­ska na prze­ło­mie lat dwu­ty­sięcz­nych. Więk­szość zna­la­zła się w jed­no­st­ce dale­ko od domu, gdzieś na dale­kiej pro­win­cji w środ­ku lasu. Gra­cze wcie­lą się w pobo­ro­wych, któ­rzy mają bar­dzo róż­ne histo­rie życio­we. Jed­ni dosta­li wil­czy bilet, inni są tak zwa­ny­mi ple­ca­ka­mi, a jesz­cze inni zła­pa­li Pana Boga za nogi i wyrwa­li się z jesz­cze więk­sze­go zadu­pia niż oko­li­ce jednostki. 

Pod­czas gry uczest­ni­cy odbę­dą szko­le­nie woj­sko­we, prze­ży­ją codzien­ną głu­pi­znę woj­sko­wą oraz sta­ną przed cięż­ki­mi wybo­ra­mi, któ­re mogą zmie­nić ich życie na zawsze. Jed­nost­ka jest miej­scem, w któ­rym sta­re tra­dy­cje i fala są cią­gle żywe. Świe­żo przy­by­li żoł­nie­rze są nazy­wa­ni kota­mi i są war­ci mniej niż, sor­ty, któ­re pobra­li z maga­zy­nów mun­du­ro­wych, a któ­re star­si żoł­nie­rze suk­ce­syw­nie rozkradali. 

Dalej! Armia jest jak mat­ka, zapew­nia wszyst­ko. Jedze­nie, ubra­nia, całą nie­zbęd­ną che­mię i naj­waż­niej­sze: żołd! 

Całe 83 złote.

Wymagania

Pro­si­my o przy­by­cie w blu­zie mun­du­ro­wej woj­ska pol­skie­go z dowol­ne­go okre­su, zie­lo­ny T‑shirt i naj­le­piej zie­lo­ne spodnie.

Infografiki

Wymagane stroje

Gra wyma­ga wcze­śniej­sze­go przy­go­to­wa­nia stroju.

Full touch

Full touch, czy­li dozwo­lo­ny peł­ny kon­takt fizycz­ny w ramach usta­lo­nych ograniczeń.

W grze pojawia się tematyka dyskryminacji bądź wykorzystania

Gra poru­sza tema­ty­kę dys­kry­mi­na­cji, bądź wykorzystania.

Gra porusza tematykę uzależnień

Gra poru­sza tema­ty­kę uzależnień.

Odgrywanie scen przemocy

W grze odgry­wa się sce­ny przemocy.

Wulgarny język

W grze obec­ny jest wul­gar­ny język.

W grze pojawia się hazard

W grze poja­wia się hazard.