Strona główna » BlackBox Summer Week — over and done
Piotr Milews­ki | 27 sierp­nia 2019 | Wieś­ci

Cho­ci­aż wspom­nienia są wciąż gorące i świeże, to od zakończenia naszego pier­wszego let­niego fes­ti­walu upłynął już pon­ad miesiąc. Zaczęliśmy już prace nad kole­jnym sezonem Black­Box 3City i wkrótce rozpoczniemy pub­likację infor­ma­cji o nad­chodzą­cych wydarzeni­ach. Dlat­ego chce­my niniejszym postem podz­iękować wszys­tkim, którzy przy­byli na tegoroczny Sum­mer Week i przy­czynili się do jego pow­sta­nia.

Black Box Sum­mer Week (BBSW) to pier­wszy fes­ti­w­al lar­powy pod marką Black­Boxu… I jed­nocześnie dziewią­ty, który współor­ga­ni­zowałem na Przys­tanku Alas­ka. Nie potrafię nie oce­ni­ać go pomi­ja­jąc ten kon­tekst. Otrzy­mu­je ode mnie nagrody w następu­ją­cych kat­e­go­ri­ach tech­nicznych:

🎭 najm­niejszy kon­went, jaki zor­ga­ni­zowałem — przez BBSW przewinęło się 48 uczest­ników — z czego 18 osób to jednod­niowy desant harcerzy, którzy brali udzi­ał w 3 grach;
🎭 najob­fit­szy bagaż: przy­wieźliśmy 0,7 skrzyni stro­jów, mate­ri­ałów i gadżetów scenograficznych “na uczest­ni­ka”;
🎭 fes­ti­w­al, na którym było więcej punk­tów niż na poszczegól­nych Hard­konach, z wyjątkiem Hard­konu Z w roku 2014 (przez który przewinęło się ok 170 uczest­ników, czyli pon­ad 5 razy więcej niż miał Sum­mer Week);
🎭 fes­ti­w­al, na którym żaden larp nie wypadł z braku uczest­ników, a wręcz praw­ie wszys­tkie odbyły się z kom­pletem graczy (razem 22 gry!);
🎭 najwięk­sze zaan­gażowanie: we wszys­t­kich punk­tach pro­gra­mu wcielil­iś­cie się w 205 postaci. Jeśli liczyć harcerzy — statysty­czny uczest­nik Sum­mer Weeku zagrał w 4,27 rolach. Jeśli policzyć wyłącznie młodzieńców, którzy nie byli pub­licznoś­cią w jeep­for­ma­ch — wychodzi nam 5,54 roli… 😉 i nie liczę akty­wnoś­ci w try­bie “pub­liczność”.

Dzięku­je­my autorom i autorkom, którzy poprowadzili u nas gry i warsz­taty. Uczest­nikom i uczest­niczkom, którzy stworzyli abso­lut­nie wyjątkowy kli­mat Sum­mer­Week.

W jak­iś mag­iczny sposób, od pier­wszych godzin, zbu­dowal­iś­cie atmos­ferę bez­pieczeńst­wa, kom­for­tu i zau­fa­nia. Przestrzeń do głębo­kich przeżyć, gdzie odru­chowo przy­chodz­iła Wam tros­ka o drugiego gracza, orga­ni­za­to­ra, człowieka.
Pow­stało wyr­wane z cza­su i przestrzeni miejsce, gdzie trak­towal­iśmy się jed­nocześnie z sza­cunkiem i poczu­ciem humoru, gdzie nie zabrakło dys­tan­su do siebie, włas­nych stra­chów, uprzedzeń i świa­ta zostaw­ionego Tam.
Gdzie chy­ba wszys­tkim nam było przez kil­ka dni dobrze, bo wszys­tkie rzeczy i sprawy choć na nowym — były na swoim miejs­cu.

Nie było łat­wo. Ani przed, ani w trak­cie. Snu mało, skrzyn­ki ciężkie, agraf­ki zostaw­ione w domu, stres bo pre­miery dwóch długich gier,
ale właśnie dla takich ludzi jak Wy rzeczy robić warto.
Dobrze było sobie przy­pom­nieć to uczu­cie.

Za wspól­ną podróż lar­pową Tety­dą

Dzięku­je­my

Piotrek, Robert, Krys­t­ian, Pauli­na, Piotr

Przewiń do góry