Vic­to­ria­na / Ste­am­punk to sty­le, któ­re koja­rzą się z boga­ty­mi, dopra­co­wa­ny­mi kostiu­ma­mi, jakie czę­sto widać na kon­wen­tach. Wie­my, że część z Was oba­wia się wzię­cia udzia­łu w grze “ponie­waż nie mam odpo­wied­nie­go stro­ju”. Nie­po­trzeb­nie!

Po pierw­sze: larp to nie kon­kurs cosplay. Wasz kostium musi przede wszyst­kim odpo­wia­dać roli; nie musi olśnie­wać wycy­ze­lo­wa­ny­mi szcze­gó­ła­mi, jeśli nie ma takiej wyraź­nej potrze­by Co wię­cej: zbyt zdob­ny strój np. poko­jów­ki raczej powo­do­wał­by poznaw­czy dyso­nans.

Po dru­gie: ste­am­punk to tro­chę “magi­czo-arte­fak­tycz­ny XIX wiek”. Magia może kryć się w szcze­gó­łach, poje­dyn­czym egzem­pla­rzu biżu­te­rii… No i w samej opo­wie­ści. Dla­te­go spo­koj­nie może­cie przyjść na larp nawet w skrom­nym stro­ju zna­nym ze sta­rych rodzin­nych foto­gra­fii. To w zupeł­no­ści wystar­czy — a jeśli zadba­cie o kil­ka deta­li, cała sty­li­za­cja może wyjść napraw­dę super!

Uniwersalne gadżety, które “zrobią” strój

Co moż­na dodać do kostiu­mu, aby było w nim wię­cej “pary”? Czy trze­ba wdziać gor­set i wyta­rzać się w zębat­kach? Nie­ko­niecz­nie! Oto nasze pro­po­zy­cje:

  • cylin­dry, melo­ni­ki i inne kape­lu­sze — panie mają szcze­gól­nie duże pole do popi­su;
  • gogle, mono­kle, bino­kle, okrą­głe oku­la­ry dru­cia­ki… a nawet teatral­ne lor­net­ki;
  • laski i para­so­le;
  • zegar­ki kie­szon­ko­we, zegar­ki z dewiz­ką;
  • wachla­rze, koron­ko­we ręka­wicz­ki… w ogó­le — ręka­wicz­ki;
  • musz­ki, musz­ni­ki, fula­ry, dłu­gie sza­le, woal­ki;
  • kami­zel­ki i gor­se­ty, koszu­le na spin­ki, docze­pia­ne koł­nie­rze;
  • brosz­ki, per­ły, duża biżu­te­ria w kla­sycz­nej for­mie;
  • lakier­ki, poń­czo­chy, koron­ki;
  • krysz­ta­ły, mosiądz, miedź, zębat­ki, mecha­ni­zmy;
  • biel, brąz, czerń, sza­rość, krat­ki, paski, skó­ry, futra — żywe kolo­ry to osten­ta­cja, uży­waj­cie ich, ale celo­wo!

Styloovki poszczególnych frakcji

Twór­cy sce­na­riu­sza dają dodat­ko­we wytycz­ne dot. poszcze­gól­nych frak­cji — ale nie trak­tuj­cie ich jako obo­wiąz­ko­we. Naj­waż­niej­sze, byście w swo­im kostiu­mie dobrze się czu­li!

Rodzi­na De l’ Ecla­rie to fran­cu­ska rodzi­na lubią­ca się w jasnych kolo­rach, odu­rza­ją­cych per­fu­mach i wszyst­kim, co jest puszy­ste i bufia­ste. 

Rodzi­na Dra­ken­wyrm to poważ­nie pod­cho­dzą­ca do życia, dobrze zor­ga­ni­zo­wa­na spo­łecz­ność. Noszą w ciem­nych kolo­rach, lubią prze­pych i ele­men­ty zwie­rzę­ce w swo­ich stro­jach (np moty­wy na nadru­kach lub w biżu­te­rii). 

Zało­ga zep­pe­li­na to gru­pa pira­tów któ­rzy lubią zwiew­ne ubra­nia, marsz­czo­ne koszu­le i bogac­two. Każ­dy sza­nu­ją­cy się pirat ma google bo w prze­stwo­rzach strasz­nie wie­je, a wiatr szczy­pie w oczy! 

Każ­dy sza­nu­ją­cy się czło­nek Gru­py naukow­ców nosi przy sobie mnó­stwo gadże­tów, coś do ochro­ny w trak­cie eks­pe­ry­men­tów (kitel, ręka­wi­ce, oku­la­ry).

Jeśli macie pyta­nia — pisz­cie koniecz­nie!