Z pewnością wiecie o tym, że naszym ulubionym sklepem jest IKEA (to nie jest wpis sponsorowany!). Część orgów pakuje swoje rzeczy w pudełka z serii SAMLA, część wrzuca wszystko do niebieskiej torby FRAKTA, są też tacy, którzy przyjeżdżają z zestawem SPRUTTIG + MULIG, z dumą patrząc na stylizacje wiszące na wieszakach. Jeśli coś działa, to znaczy, że działa! Naszym największym osiągnięciem jest to, że nie przywozimy ze sobą zawartości wszystkich szaf, a zaledwie 67% magazynu. Jak to robimy? Oto nieoficjalny i nieautoryzowany poradnik: How To Slay Everyday: Summer Week Edition! *odpowiedź na końcu*
Po pierwsze, jeśli kochacie kostiumy i na samą myśl o wyjeździe wyciągacie z szafy kapelusze, kamizelki, okulary, peleryny i tajemnicze pudełko opisane „przyda się kiedyś na larp”, to oczywiście nie będziemy Was powstrzymywać. Ale! Jeżeli zastanawiacie się, czy do każdej gry potrzebny jest osobny strój, odpowiedź brzmi: nie.
Cheat mode on!
Diabeł tkwi w szczegółach, a nimi są dodatki do strojów. Diabeł też rzekomo ubierał się u Prady, więc kierunek jak widzicie, obraliśmy prawidłowo. Kapelusz. Kamizelka. Broszka. Chusta. Krawat. Szal. Rękawiczki. Okulary. Pasek. Szelki. Zegarek. Torebka. Peleryna. Bolerko. Jeden element potrafi całkowicie zmienić odbiór postaci. Co więcej, ten sam dodatek często sprawdza się w kilku różnych grach. Kamizelka może jednego dnia należeć do profesora, drugiego do biznesmena, a trzeciego do podróżnika. Ten sam kapelusz może trafić do arystokraty, awanturnika albo ekscentrycznego artysty. Szal może zakrywać ramiona, włosy, stać się pasem, spódnicą, a w połączeniu z bransoletkami lub łańcuszkiem być topem. Sukienka może być sukienką (duh!), bluzką i spódnicą. Parafrazując klasyka, tak jak cebula ma warstwy, to kostium też ma warstwy. Czasem do stroju w danej konwencji wystarczy ta jedna odpowiednia rzecz. Są wśród nas gracze, którzy mają złote marynarki, srebrne suknie do ziemi i futra, a strój na larp potrafili zrobić z narzuty na łóżko. Jedyne co Was może powstrzymać to dostępność agrafek, a te wredoty lubią się gubić.
Black & white
Czerń i biel to nie tylko kolory BlackBoxu, to też bardzo bezpieczna, klasyczna baza do budowania kostiumu. Dlatego zabierzcie czarny i biały T‑shirt, białą i czarną koszulę (może być za duża!), czarne spodnie i/lub spódnicę, ciemny/jasny sweter, parę ulubionych jeansów. W wersji idealnej, bez logotypów. Jeśli macie dodatki, jesteście w stanie grać w tych ubraniach w kilka gier. Oczywiście gorąco zachęcamy do pakowania zapasowych basiców, pogoda na Alasce potrafi zaskakiwać. A jak już jesteśmy w tym wątku…
Wygoda a styl
Wszyscy chcemy wyglądać pięknie, w końcu Margiel nas bacznie obserwuje przez obiektyw! Dlatego, żeby nic nie powodowało Waszego dyskomfortu, zadbajcie o wygodne obuwie: ciemne, neutralne do larpów tanecznych, nieprzemakalne do biegania po terenie, czy eleganckie do strojów historycznych. Większość tych problemów załatwiają czarne sztyblety, kozaki lub kalosze jeździeckie z Decathlonu. One serio dają radę!
Potrzebujemy więcej inspiracji!
Słyszymy Was, zapraszamy do przejrzenia: https://pl.pinterest.com/blackbox3city/! Znajdziecie tu preAI kolekcje na wszystkie larpowe okazje tegorocznego festiwalu!
W imieniu całego zespołu życzymy Wam obfitości darów od bogów lumpeksów podczas Waszych ostatnich łowów, udanego kompresowania ubrań, i pamiętajcie, że to Wy tworzycie postać, kreacja to tylko dodatek.
Wpis sponsorowany przez fioletowy dres, bo gdzie diabeł nie może tam babę pośle.

