
Autor/zy:
Format: larp kameralny
Konwencja: kryminał, świat współczesny
Czas trwania: 4 godziny
Liczba uczestników: 10 — 15
Larp poprowadzono na:
Jak ciche są te góry, gdy leżą pod śniegiem,
zaszyte w biały całun kosówkowym ściegiem!
Choć nieżywe na pozór, są tylko w letargu.
Czasem wstrząsną się, z piersi zrzucą stosy piargów
i przeciągną się we śnie.
Wówczas jak garść liści
spadają z nich najlepsi, najpierwsi turyści…
Towarzysze ich potem zaszywają w płótno
i niosą ku nizinom ścieżką bladą, smutną…
— Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
Górski kryminał, w którym teraźniejszość przenika się z przeszłością, a każdy niezupełnie jest tym, kim się wydaje być.
Mamy więc miejsce, gdzie przypadkiem (choć Agatha Christie powiedziałaby, że nie ma przypadków) znalazły się osoby, którzy zdają się nie mieć ze sobą nic wspólnego:
Do tego dochodzą liczne, lokalne tajemnice — z teraz i z dawna, gdy ta ziemia była nazywana nie bez przyczyny Dzikim Zachodem.
Podobieństwa do czytanych przez autorkę larpu kryminałów są zupełnie nieprzypadkowe!
Chociaż nie wynika to z opisu wakatów, wszystkie role są unisex.
No pain, czyli dozwolony kontakt niesprawiający dyskomfortu.
W grze odgrywa się sceny przemocy.