Strona główna » SPOT 2019 — relacja

Gdy na Black­Box­ie kończy się sezon, lar­powe wydarzenia zaczy­na­ją się budz­ić do życia po prze­cią­ga­jącej się zimie. Razem z Pauliną Michałowską i Krys­tianem Kujawskim wzięliśmy udzi­ał w week­endowym wyjeździe nad przy­widzkie jezioro, orga­ni­zowanym przez naszych trójmiejs­kich sąsi­adów – Zardzewiały Topór. Wyjazd był dla nas nie tylko wypoczynkiem, ale i poucza­ją­cym wydarze­niem przed orga­ni­zowanym przez Black­Box Sum­mer Weekiem. Czym więc tak naprawdę była dla mnie X edy­c­ja SPOTa? Przede wszys­tkim było to oczy­wiś­cie wielowymi­arowe SPOTkanie.

SPOTkanie z larpami

Jak co roku od dekady, Zardzewiały Topór przy­go­tował week­end wypełniony lar­powy­mi atrakc­ja­mi. Pro­gram obe­j­mował gry terenowe, larpy, freeformy oraz warsz­taty, a więc każdy fan i fan­ka laprowa­nia znaleźli coś dla siebie. Mieliśmy gry w kon­wencji fan­ta­sy („Insa­nia – Ini­tium Novum”), nami­astkę dzikiego zachodu w świecie sci-fi („Quil­i­ańs­ki Blues”), cyber­pun­ka („Sec­ond Life”), czy post-apo („Playtest – Krót­ka Opowieść o końcu świa­ta”). Nudz­ić się nie dało, bo zakres tem­aty­ki i formy gier był bard­zo sze­ro­ki. Było zarówno coś dla fanów craftowa­nia stro­jów („Ucz­ta na Olimpie”), jak i dla tych, którzy niespec­jal­nie lubią się prze­bier­ać („Sie­dem z ośmiu”). Moż­na było spróbować swoich sił na Are­nie i zostać najwięk­szym wojown­ikiem tego roku (umarł Król, niech żyje Król Lewin!). Jed­nak by tego dokon­ać, trze­ba było wykazać się nie tylko siłą, tech­niką, czy reflek­sem, ale też spry­tem i umiejęt­noś­cią pra­cy w zes­pole. Jeli zaś okładanie się bez­pieczną bronią komuś nie odpowiadało, mógł wziąć udzi­ał w kole­jnej edy­cji warsz­tatów tańców dawnych.

Również i my dorzu­cil­iśmy swo­je trzy grosze do pro­gra­mu. Krys­t­ian poprowadz­ił noc­ną grę terenową swo­jego autorstwa Ocal­ić K31 umi­la­jąc sobot­ni wieczór przedzieraniem się w ciem­noś­ci przez krza­ki, ster­ty liś­ci, bło­to i obcych. Pauli­na poprowadz­iła grę znaną z naszego 54go black­box­owego spotka­nia pt. Who Do You Think You Are” – gry wyróżnionej pod­czas Gold­en Cobry 2018. Tym razem his­to­ria potoczyła się jed­nak zupełnie inaczej i nie było już tak kome­diowo… Kto by pomyślał, że larp o girls­bandzie odkry­je mroczną stronę życia na świeczniku. Ja za to po raz kole­jny poprowadz­iłem Dobrze się kłamie w miłym towarzys­t­wie(autorstwa Natalii Rożek i Marci­na Słowikowskiego), gdzie jak zwyk­le emoc­je prze­chodz­iły od skra­jnego rozbaw­ienia do rękoczynów.

SPOTkanie z (nie)znajomymi.

Larp może być wspani­ały, stro­je kli­maty­czne, a Mis­trz Gry per­fek­cyjny. Jed­nak to ludzie tworzą atmos­ferę, czy to pod­czas lar­powa­nia, czy wspól­nego siedzenia przy ognisku. SPOT to wydarze­nie, gdzie poz­nałem wielu ludzi. To naprawdę fajne uczu­cie widzieć zna­jome twarze, z który­mi grało się już wcześniej. Dobrze z nimi poroz­maw­iać, poplotkować. Wspólne ognisko do 7 nad ranem? Śpiewanie przy akom­pa­ni­a­men­cie gitary i skrzy­p­iec? Raczej ciężej do tego zniechę­cić, niż namaw­iać. Nie wiem dokład­nie ilu było uczest­ników. Zgadu­ję, że około 70, a mimo różnic kul­tur­owych, poglą­dowych czy zain­tere­sowań nie dało się wyczuć dys­tan­su. SPOT to ide­alne miejsce do zawar­cia nowych zna­jo­moś­ci. Koniec i krop­ka.

SPOTkanie z Fantasy.

Nieste­ty, nie jestem w stanie napisać recen­zji wszys­t­kich wydarzeń SPOTa, bo po pros­tu nie we wszys­t­kich moż­na uczest­niczyć. Najlep­szą oceną dla pro­gra­mu niech będzie to, że pod­py­tu­jąc ludzi o opinie gier, w które grali, ani razu nie usłysza­łem „to było słabe”. Na pewno zna­jdą się niezad­owoleni, jed­nak nie dane mi było z nimi poroz­maw­iać. Dla mnie czarnym koniem SPOTa 2019 była zde­cy­dowanie Insa­nia – Ini­tium Novum. Powrót po lat­ach do świa­ta przy­go­towanego przez Agnieszkę „Wiedźmę” Piwnicką i Karo­la „Arvana” Hewelta. Braku­je mi na półno­cy dobrych larpów rodem ze świa­ta fan­ta­sy (w najczarniejszych głębi­nach mojego ser­ca jestem elfem – serio), a może za słabo ich szukam, ale nie jest przy­pad­kiem, że zarówno rok temu, jak i tym razem to właśnie pod­czas SPOTa udało mi się zagrać w gry na fajnym poziomie. Twór­com Insanii szcz­erze kibicu­ję, aby tworzyli więcej i więcej, bo jedyne co mi zostało po grze oprócz wspom­nień to niedosyt, bo tego świa­ta chci­ałbym ugryźć znacznie więcej.

SPOTkanie z Zardzewiałym Toporem

Zaprawdę powiadam Wam, fajnie się patrzy na to co robią. Tym bardziej, że są bard­zo otwar­ci na sug­estie, a to pozwala im polep­szać się z roku na rok. Jeżeli ktoś nie chce się wychy­lać i dawać swo­jego feed­backu przy wszys­t­kich, może sko­rzys­tać z całkiem prostej i przy­jaznej anki­ety, która dzi­ała. A dzi­ała dlat­ego, że Oni naprawdę to czy­ta­ją (sic!), bo nie robią tego dla siebie, a pon­ad­to każ­da opinia się dla nich liczy. Widać to cho­ci­aż­by po zmienionym sys­temie zapisów na punk­ty pro­gra­mu, który w ubiegłej edy­cji został dość moc­no skry­tykowany, a tym razem przeszedł w human­i­tarnych warunk­ach.

Recen­z­ja jest wybit­nie cukierkowa, ale wyni­ka to z fak­tu, że ciężko jest się do orga­ni­za­torów przy­czepić. Poszuku­jąc minusów imprezy przyszło mi do głowy tylko jed­no pytanie: dlaczego w tym roku zgłosiło się tylko dwóch uczest­ników na najlep­szy strój? Brakowało mi wielkoś­ci tej gali w porów­na­niu z zeszłym rok­iem. Brakowało mi też trochę planowanej imprezy od razu po gali CZAR, gdzie płyn­nie przeszło się z jed­nego w drugie. Może też jest to wyłącznie moje wraże­nie, ale odnosząc się ponown­ie do SPOTa 2018, wydawało mi się, że larpy przy­go­towane są na małą liczbę osób gra­ją­cych w tym samym cza­sie.

Naw­iązu­jąc do CZAR, nie sposób nie wspom­nieć o zwycięz­cy tytułu najlep­szego larpu, a mowa tu o Czys­tej kar­cie od Pan­do­ra Larps. Larp poprzez swo­ją niekon­wencjon­al­ność został przyję­ty bard­zo entuz­jasty­cznie, co poz­woliło mu wygrać pomi­mo bard­zo ciężkiej konkurencji. W tym miejs­cu, w imie­niu zało­gi Black­Box, chci­ałem pograt­u­lować Pan­do­ra Larps odnie­sionego sukce­su i tym bardziej nie mogę się doczekać naszej współpra­cy pod­czas Black­Box Sum­mer Week. Na uwagę zasługu­je także zwycięz­ca tytułu najlep­szego stro­ju, którym został Jan “Rin” Jakubows­ki. Grat­u­lu­ję nagrody i życzę powodzenia w tworze­niu następ­nych kreacji.

Na zdję­ciu Hekate Aves­ta, autor­ka gry wraz z stat­u­atką. Pod­czas Black­Box Sum­mer Week oprócz “Czys­tej kar­ty” poprowadzi dla Was jeszcze dwie inne gry: “Glitch” i “Pan­teon 95”

SPOT to dla mnie wyjątkowe wydarze­nie. Zarówno ze wzglę­du na ludzi z pasją, kli­mat miejs­ca, jak i przy­go­towywane larpy. Zde­cy­dowanie pole­cam i zachę­cam każdego, abyśmy się tam SPOTkali, bo to dobre miejsce zarówno dla starych wyjadaczy, jak i nowych w larpówkowym świecie. Czy pojadę na SPOTa 2020? Jak najbardziej. Gdy­bym tylko dostał więcej urlopu… Na zakończe­nie wszys­tkim hejterom SPOTa mogę powiedzieć jedynie: JEDEN, DWA, TRZY..

Robert Klawikows­ki

Przewiń do góry