Strona główna » Best of BB3C: 6 + 1
Piotr Milews­ki | 28 mar­ca 2019 | Wieś­ci

Kil­ka tygod­ni temu zaprezen­towal­iśmy Wam część pro­gra­mu naszego nowego pro­jek­tu – Black­Box Sum­mer Week. Jed­nym z jego istot­nych punk­tów będzie cykl Best of Black­Box 3City. Wybór kilku z około set­ki gier, które do tej pory dla Was poprowadzil­iśmy, nie był prosty. Ostate­cznie zde­cy­dowal­iśmy się na sześć tytułów. Dziś czas uza­sad­nić nasz wybór… I poin­for­mować o doda­niu do listy jeszcze jed­nej gry.

Headline (Paweł Jurgiel, Aleksander Tukaj)

O tej grze usłyszeliśmy niemal naty­ch­mi­ast po jej premierze,która miała pod­czas pier­wszej edy­cji konkur­su “Larpy Najwyższych Lotów”. Zan­im opowiedzieli nam o niej gracze, wraże­ni­a­mi podzieliła się część sędz­iów. Zgod­nie twierdzili, że gra tylko o włos prze­grała z larpem “O dwóch takich co wes­zli do stawy, a wys­zli z jezio­ra” (który zagoś­cił w Trójmieś­cie pod­czas BBXX, na zakończe­nie naszego czwartego sezonu). Tem­aty­ka gry nie należy do łatwych i przys­tęp­nych, zaś sama gra – do nad­er przy­jem­nych. Larp przenosi uczest­ników do redakcji gaze­ty wydawanej w Irlandii Północ­nej w szczy­towym okre­sie kon­flik­tu pomiędzy IRA i władza­mi w Lon­dynie. Zadaniem graczy jest zapro­jek­towanie pier­wszej strony następ­nego wyda­nia peri­odyku. Wyzwanie równie banalne, co niewykon­alne…

Po trójmiejskiej odsłonie jed­na z graczek powiedzi­ała “To był najmą­drze­jszy larp, w jaki grałam”. Zgadza­my się z tą opinią – stąd miejsce na naszej liś­cie Best of BB3C..

Serpent of Ash (Toumas Harviainen)

Black­Box 3City to pro­jekt niekomer­cyjny. To daje nam od cza­su do cza­su pole do ekspery­men­towa­nia. Może­my poz­wolić sobie na to, by wrzu­cić do har­mono­gra­mu gry, które nas intrygu­ją… Ale nie do koń­ca jesteśmy pewni, jakie doświad­cze­nie ofer­u­ją. Wąż z popi­ołu to typowy przykład takiego larpu. Prosty sce­nar­iusz. Jasne i czytelne kar­ty postaci. Niezbyt wiele questów, nie za dużo rzeczy “do robo­ty”. Nieco sztam­powy tem­at – w trak­cie gry jej uczest­ni­cy wciela­ją się w członków sek­ty, która roz­padłą się po śmier­ci jej lid­era. A mimo to larp wywarł na wszys­t­kich uczest­nikach ogromne wraże­nie. Dlaczego? Bo pozwala pograć inaczej niż zwyk­le.
Ser­pent of Ash to najlep­szy “tape larp” jaki znamy. Miejsce gry to niewielkie mieszkanie jed­nego z bohaterów. Granice pomieszczeń wyz­nac­zone są taśmą malarską. Kuch­nia, Pokój, kory­tarz, toale­ta. Gracze słyszą, o czym mówi się w pomieszczeni­ach obok. Ich posta­cie – nie.
Jak się okaza­ło, ten prosty trik zapewnił grze miejs­ca na liś­cie Best of BB3C.

Tajemnice Blackwater Mansion (Piotr Chmielewski)

Gra, która pow­stawała na naszych oczach. Jej autor zaw­itał na dwa ostat­nie dni pier­wszej edy­cji warsz­tatów lar­popisa­nia Hard­kon Larpers’ Retreat. Wyjeżdża­jąc miał w głowie pomysł i rozrysowany graf relacji pomiędzy posta­ci­a­mi. Kil­ka miesię­cy później larp zro­bił furorę w całym kra­ju. Klucznikowi (tak pseudon­im nosi autor) udało się z niezwykłym wdz­iękiem prze­nieść kli­mat znany z powieś­ci Aghaty Christie na lar­powe medi­um. Do pozostałych atutów gry należy zal­iczyć wyraziste, ale niesz­ablonowe posta­cie… No i sam pomysł na zbrod­nię. Kiedy ogłosil­iśmy, że Piotr poprowadzi grę na Black­Box­ie, zain­tere­sowanie grą prze­rosło nasze oczeki­wa­nia. Zebrał się pod­wójny kom­plet graczy i jej autor poprowadz­ił ją tego samego dnia dwa razy.

Nie mamy wąt­pli­woś­ci, że i pod­czas Sum­mer Week lista chęt­nych do gry zapełni się bard­zo szy­bko.

Who Do You Think You Are? (Kat Jones)

Grę wyłow­iliśmy z jed­nego z naszych ulu­bionych “źródełek sce­nar­iuszy”, czyli bazy gier zgłos­zonych do nagrody w amerykańskim konkur­sie lar­powym Gold­en Cobra. Tem­at nie od razu chwyta za serce. Na pier­wszy rzut oka trud­no stwierdz­ić, co fas­cynu­jącego może nas czekać w trak­cie gry inspirowanej his­torią najsłyn­niejszego grirls­ban­du: Spice Girls. Tym­cza­sem gra autorstwa Kat Jones to arcy­dzieło designu w kat­e­gorii “jak zmylić graczy i dostar­czyć im głębo­kich przeżyć, gdy najm­niej się tego spodziewa­ją”. W ciągu pię­ciu lat naszej dzi­ałal­noś­ci nie zdarzyła nam się gra, która bardziej by nas zaskoczyła. Bard­zo chce­my poprowadz­ić ją po raz kole­jny. To taka szkołą designu, która najbardziej nam się podo­ba – i którą zamierza­my pro­mować.

Wiedźmin / Hostage (Jakub Krassowski / Fritzon Thorbiörn, Wrigstad Tobias )

Jedyny na liś­cie lar­powy cov­er. Ory­gi­nał, gra “Hostage” to freeform z bard­zo ciekawym mech­a­nizmem zarządza­nia opowieś­cią. Przed rozpoczę­ciem gry, jej uczest­ni­cy usta­la­ją jak potoczą się wszys­tkie wąt­ki, a następ­nie przyp­isu­ją im konkretne łuki fab­u­larne. Tak więc zan­im gra się rozpocznie, wiado­mo już jak się skończy. Pozosta­je jedynie ode­grać wszys­tkie sce­ny. To karkołomne rozwiązanie sprawdza się zaskaku­ją­co dobrze. W ory­gi­nale larp osad­zony jest współcześnie i pokazu­je mech­a­nizmy ter­roru, jaki znamy z obrazków w medi­ach. Jakub uwol­nił grę od dnia dzisiejszego i przeniósł do świa­ta znanego z opowieś­ci o wiedźminie. Naszym zdaniem zyskał na tym uni­w­er­sal­ny przekaz gry.

Warto w “Zakład­ników” zagrać. I warto o nich później poroz­maw­iać.

Wszystko dla N. (Aleksander Tukaj, Mikołaj Wicher).

Gra, której chy­ba nie trze­ba przed­staw­iać. Larp znany, lubiany, reklam­owany pocztą pantoflową odkąd autorzy poprowadzili go pod­czas konkur­su lar­powego Złote Mas­ki w 2014 roku. Do tej pory doczekał się kilkudziesię­ciu odsłon – my sami prowadzil­iśmy go dla Was już trzykrot­nie. Gracze wciela­ją się w członków niewielkiej sek­ty prowad­zonej przez charyz­maty­cznego lid­era / lid­erkę – tytułową postać N. Jeśli wyda­je Wam się, że to gra o sek­cie – jesteś­cie w błędzie. To larp o zau­fa­niu, wierze i mech­a­niz­mach, które nimi rządzą.
Zagra­jmy w to jeszcze raz.


Na waszą prośbę dodajemy do listy jeszcze jeden larp.

8 Minut (Piotr Milewski)

Gra pow­stała w ramach cyk­lu Xmas Special. Miała być trady­cyjnym dodatkiem do świątecznego spotka­nia. Szy­bkim freeformem, który bard­zo lekko naw­iązu­je do xma­sowych moty­wów. Prosty mech­a­nizm budowa­nia postaci, kil­ka scen, wspólne śpiewanie pieśni o Zie­mi w Mars­jańskiej bazie. Sce­nar­iusz, który inspirowany był kul­towym zbiorem opowiadań „Kro­ni­ki Mars­jańskie” Raya Brad­bu­rego i planam Elona Mus­ka.
Z jak­iś przy­czyn każ­da odsłona wywołu­je u graczy dzi­wne ukłu­cie w ser­cu. Sko­ro wyraża­cie takie życze­nie – zabierze­my Was na Marsa ponown­ie.

Przewiń do góry